Reklama
Człowiek nie potrafi z niczego stworzyć drzewa, kamieni, domów, ale potrafi zrobić większy cud: ze zła stworzyć dobro.
Ks. Józef Tischner
Wywiady
40 lecie Klubu Plastyka Amatora - rozmowa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ala Pisarska   
sobota, 06 grudnia 2008 11:56
Read more
 

Rozmaitości - Oberlandia | zamieszczone przez autorkę
W tym roku ostródzki Klub Plastyka Amatora obchodzi czterdziestolecie. O początkach działalności tej organizacji, osiągnięciach artystycznych ludzi, którzy ją tworzyli i planach na przyszłość rozmawiam z prezesem KPA - Marią Skowrońską.
Poprawiony: niedziela, 07 grudnia 2008 11:18
Więcej…
 
Muzyka - piękne esperanto współczesności PDF Drukuj Email
Wpisany przez red@ktor   
niedziela, 12 października 2008 12:29
Read moreW niedzielę 21 września w Olsztynku odbyła się kolejna IX już edycja konkursu piosenki angielskiej. W dwóch kategoriach wiekowych wystąpili wokaliści i zespoły z całego województwa. W kategorii 17-19 lat w konkursie uczestniczyły dwie uczennice Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Bażyńskiego w Ostródzie, Iza Smyt oraz Anna Teliczan. O występie i o śpiewaniu opowie Anna Teliczan. Rozmowę przeprowadził Jacek Piech z serwisu ostrodaonline.
Poprawiony: niedziela, 12 października 2008 13:07
Więcej…
 
Rozmowa z... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ala Pisarska   
poniedziałek, 18 sierpnia 2008 20:19
Read more

 

 

 

 

 

Aleksandra Urszula Stolla Kawaler – dekoratorka, malarka. Od niedawna właścicielka prywatnej galerii – „galerii z marzeń”.
Poprawiony: poniedziałek, 18 sierpnia 2008 20:42
Więcej…
 
Wywiad z Dominiką Chyc-Smoleńską PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ala Pisarska   
sobota, 12 lipca 2008 08:53

Read moreUrodziłaś się na południu Polski, co spowodowało, że znalazłaś się w Ostródzie?

- Urodziłam się i wychowałam w mieście, w Rzeszowie, tam też skończyłam studia pedagogiczne, grałam w teatrze amatorskim i tam powstawały pierwsze moje utwory.
A do Ostródy sprowadziła mnie...oczywiście miłość.
Jak to często bywa szereg niezwykłych zrządzeń losu zetknął mnie - dziewczynę z Rzeszowa z moim mężem. Myślę, że był to swego rodzaju milowy krok, który przeniósł mnie z lat szczenięcych w dorosłość. Dużą rolę odegrała tu moja decyzja o zrobieniu kursu hipoterapii, to tam poznałam moich przyjaciół „koniarzy” a później także mojego męża.

Piszesz wierszem i prozą, co Cię inspiruje?

- Myśl o pisaniu najpierw poezji, a później prozy i prozy poetyckiej, tkwiła we mnie od zawsze. Odkąd pamiętam zawsze miałam swoje tajne notatniki, pamiętniki, gdzie zapisywałam pierwsze dziecinne wiersze i opowiadania. Z biegiem czasu potrzeba tworzenia gwałtownie we mnie narastała, wstąpiłam do koła młodych przy Związku Literatów Polskich w Rzeszowie, gdzie poznałam zarówno znanych i doświadczonych twórców, jak i mnie podobnych nowicjuszy. Tam doskonaliłam warsztat...

Poprawiony: sobota, 12 lipca 2008 09:27
Więcej…
 
Rozmowa z... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ala Pisarska   
wtorek, 27 maja 2008 09:18
Marią Jolantą Owczarek-Dijkstra, autorką bajki dla dzieci pt. „Opowieści krasnala Marcela”- Pani Mario, od kilku miesięcy najmłodsi mieszkańcy naszego miasta mogą zachwycać się opowieściami sympatycznego krasnala – Marcela. Miała Pani wiele autorskich spotkań w szkołach, bibliotekach. Chciałabym przybliżyć Pani sylwetkę internautom odwiedzającym Ostródzki Serwis Kulturalny, proszę opowiedzieć coś o sobie i o tym, co łączy Panią z Ostródą?

- Urodziłam się w 1944 roku w Pruszkowie pod Warszawą, krótko przed powstaniem warszawskim, a więc należę do pokolenia „dzieci wojny”. W 1945 roku rodzice wraz ze mną i starszym o dwa lata bratem, przyjechali do Ostródy, w ramach zasiedlania Ziem Odzyskanych. Jechali w nieznane. Młodzi, z dwójką malutkich dzieci, po strasznej wojnie, musieli szukać swego miejsca na ziemi i znaleźli je tu, w otoczonej jeziorami i lasami – Ostródzie. Zauroczeni pięknem tej krainy nie chcieli już nigdzie wyjeżdżać, i chociaż życie nie skąpiło im trudności, to tutaj czuli się najlepiej, bo u siebie. Rodzice przekazali nam (mnie i mojemu bratu) miłość do tego miejsca.
Tu chodziłam do szkoły „jedenastolatki”, tu robiłam maturę i tu było dorosłe życie – studia, praca, małżeństwo, macierzyństwo. Los wcześnie zabrał mi oboje rodziców, ale właściwie to im wszystko zawdzięczam i często odwołuję się do ich mądrości.
Poprawiony: środa, 11 czerwca 2008 07:50
Więcej…