Wigilia Dzień magiczny...i nie ma wokół mnie człowieka, Który powie: mnie tam wigilia nie urzeka. Każdy chciałby ją przeżyć w wielkim uniesieniu Wśród najbliższych, kochanych, bo tak jest od wieków. Biały obrus na stole, wieczerza już czeka, Przystrojona choinka swym czarem urzeka. Błysku pierwszej gwiazdki wypatrujesz z nadzieją. Może szczęście w Twym domu zagości razem z nią? I marzenia najskrytsze pod jemiołą złożysz. Opłatkiem namaszczone, gdyż w to przecież wierzysz. A nawet, gdy niewiara przesłania Twą pewność, To i tak, choć przez chwilę zwycięży naiwność. I przez burzę twych myśli mądrych i realnych Przemknie jedna...a gdyby to mogło się zdarzyć? Zanim duszę zaprzedasz wielkim uniesieniom, Daj się ponieść ulotnym, niemodnym marzeniom. Niechaj radość z drobnostek zamieszka w Twym sercu. Niechaj miłość rozkwitnie jak ta łąka w czerwcu. Do drzwi Twego domu niech nadzieja zapuka, Żeby spełnić pragnienia...zwykłego człowieka. 
|