Home Twórczość literacka Sztuki teatralne Ala Pisarska: "Fala i kamień" (scenariusz)
Reklama
Filozofowie robią się mądrzejsi tylko tak długo, jak długo sami nie uważają się za mądrych.
Leszek Kołakowski

13

maj

Ala Pisarska: "Fala i kamień" (scenariusz) Email
Wpisany przez red@ktor   

Ala Pisarska
SCENARIUSZ DO OPOWIEŚCI SREBRZYSTEJ PANNY
pt. FALA I KAMIEŃ


1. DEKORACJA SCENY, występujące postacie i ich wygląd:

Sceneria: - w tle obraz nocy nad jeziorem ( może być namalowany na papierze, na płótnie, może być to też obraz stworzony przy pomocy świateł) – niebo ciemnogranatowe, gwiazdy i księżyc, w dole, jezioro;
- część sceny (zatoka jeziora ) zasłonięta szuwarami ( namalowane np. na tekturze ) za którymi ukryta jest postać „Fali” i „kamienia”:
- z jednej strony sceny (z boku) przygotowane (na wzór gniazda ptasiego) miejsce, gdzie usiądzie Lunatyczka i Słowik ( może to też być imitacja pnia drzewa, w szuwarach );
- pod sceną ogródek pełen kwiatów ( ogródek namalowany na tekturze lub zrobiony ze sztucznych kwiatów ), w którym siedzi Lunatyczka i Słowik;

Fala- dziewczyna w długiej, błękitnej sukni, na głowie srebrna peruka z długimi włosami, w dłoniach mnóstwo zwisających, długich. wstążeczek srebrnych lub białych i błękitnych;

wielki kamień – wykonany z tektury lub styropianu nieforemny wielościan;

Lunatyczka – cała postać wysrebrzona brokatem (oczy, włosy, twarz...suknia długa, brokatowa;

Słowik – skrzydła u ramion, na głowie „czapka słowika”.

narrator I ( w stroju ludowym )
narrator II ( w stroju kosmicznym )

2. INNE POSTACIE i rekwizyty:

rybitwa – biały strój, czapka ptaka na głowie;

dwóch chłopców, którzy będą najpierw robotnikami zabierającymi wielki kamień z zatoki jeziora (pojawią się w pomarańczowych kamizelkach) a dalszej części przedstawienia będą bawili się małym kamieniem ( ubiór zwyczajny, według własnego uznania);

mały kamień ( wykonany z tektury, lub innego lekkiego tworzywa);

siostry wodne (2-3 postacie ucharakteryzowane na nimfy wodne );

wiatr Zefir – postać w pelerynie ze zwiewnego materiału, twarz pomalowana farbami, lub maska na twarzy;

przechodnie – kilka osób 3-4.

muzyka:– fragmenty utworów:

nocna serenada-Andre Rieu , „Sen nocy letniej”- Mendelssohna, Andre Rieu- „Romance Anonym”, Andre Rieu- „Spiel Mir Das Lied Vom Tod”
Andre Rieu- „Ich Libe dich”, muzyka relaksacyjna - ”Echa natury”.

3. NARRACJA I DIALOGI:

(scena przyciemniona, w szklanych naczyniach z wodą palą się pływające świece, w tle muzyka - fragmenty nocnej serenady Andre Rieu,
na scenie- spokojna Fala i jej wodne siostry, Lunatyczka i Słowik w ogródku pod sceną, też bez ruchu)

Narrator I:

(muzyka wyciszona...narrator otwiera wielką księgę z napisem „ Opowieści Srebrzystej Panny” i czyta)

Daleko, daleko w bezkresie Kosmosu, w miejscu, gdzie Ziemia przybliża się do najbardziej oddalonego punktu od centrum Galaktyki, istniała tajemnicza planeta zwana Lunezją.

Bardzo to smutna była kraina.

Nie było tam wiosny pachnącej fiołkami, lata pełnego gorących promieni słońca, jesieni pukającej do okien koralem jarzębiny, ani zimy śnieżnobiałej.
Klimat tam panujący przypominał ostatnią fazę ziemskiej jesieni, kiedy to całkowicie opadną liście i już tylko chłodny deszcz o szyby dzwoni.

Dawno, dawno temu, planetę tę zamieszkiwały potwory, które były bardzo groźne. Tylko kilka było przyjaznych ludziom.

Jednym z nich był nieśmiertelny Luno, który za swoje zasługi otrzymał koronę i zasiadł na tronie tego pełnego smutku królestwa.
Luno miał jedno wielkie marzenie. Pragnął nauczyć mieszkańców
swojego królestwa uśmiechu, miłości, szacunku i akceptacji wszelkiego istnienia w Galaktyce.

Pewnej nocy Luno zapatrzony w niebo pełne migocących srebrem gwiazd, śpiewając swoją ulubioną pieśń o tęsknocie, dostrzegł w Galaktyce niezwykle piękną postać,.

Była to Luna.
Pokochał ją z całego serca.

Narrator II:

(czyta z wielkiej księgi „Opowieści...” )

Wkrótce, podczas srebrzystej, kosmicznej nocy Lunezja wypełniła się
zapachem nowego życia, a jej mieszkańcy usłyszeli głos nowonarodzonego królewskiego potomka.
Luna urodziła córeczkę, która była tak piękna, jak rosa w ogrodzie królowej Ziemi. Nadano jej imię
– Lunatyczka.

Lunatyczka z dnia na dzień rosła, piękniała, a jej serce wypełniała miłość i wrażliwość.
Wkrótce stała się ulubienicą wszystkich mieszkańców Lunezji.
Najbardziej jednak pokochał ją wielki przyjaciel planety Ziemi – Księżyc. Pozwalał Lunatyczce bawić się swoimi promieniami, zabierał ją na dalekie wędrówki przez Galaktykę i pokazywał, jak żyją
mieszkańcy Ziemi.
Lunatyczka była oczarowana Księżycem. Podziwiała jego poświatę oraz magiczną, magnetyczną moc, dzięki której mogła zbliżyć się do mieszkańców Ziemi na taką odległość, żeby rozumieć ich mowę.

Ale ujrzeć ją mogli tylko nieliczni mieszkańcy Ziemi.

Pojawiała się w okolicach Ostródy,
ale tylko w ciepłe, księżycowe noce.

Eteryczna, połyskująca srebrem postać płynęła nad miastem, które chrapało kominami, krążyła nad ogrodami, łanami zbóż, pełnymi śpiących chabrów i maków.
Niekiedy na chwilę przysiadała na brzegu Jeziora Drwęckiego i słuchała plusku ryb, które migotały w wodzie niczym ogniki w jej figlarnych oczach.

Narrator I:

Tak było i tym razem...

Ziemski ciepły wieczór bez pośpiechu chował za horyzontem purpurowe, zmęczone słońce.
Powoli pustoszał deptak, a uliczne lampy kąpały strugi światła w spokojnej tafli jeziora. Na łąkach zdało się słyszeć koncert świerszczy, a w szuwarach zabawne kumkanie i rechotanie żab.
Zmierzch wypędzał z zapomnianych szpar granatowe sny, chłodem rosy obmywał niszę ludzkiej beznadziejności i razem z żalem wdzierał
się pomiędzy zasłony czasu.
Strzepywał z nich resztki niespełnionych marzeń.

Przyjaciel Lunatyczki, Księżyc, zawisł tuż nad taflą jeziora i z zaciekawieniem przyglądał się swojemu odbiciu.

Lunatyczka poznawała i podziwiała ludzki świat.

( Lunatyczka i Słowik rozmawiają w ogrodzie )

L. - Hej, przyjacielu miły, jak dobrze, że znowu jesteś przy mnie, czy dzisiejszej nocy też zabierzesz mnie też nad jezioro?

S. – Zaniosę...zaniosę...Srebrzysta Panno...przecież wiesz, że nie potrafię Tobie....

L. – Wiem, wiem...jesteś najmilszym ziemskim przyjacielem...

S. – To chwyć się mocno moich skrzydeł...polecimy dzisiaj w wyjątkowe miejsce, tam opowiem ci o kimś wyjątkowym...

( zmiana muzyki -głośna - słychać fragmenty utworu Mendelssohna „S en nocy letniej”;
Słowik może wziąć Lunatyczkę na plecy...ale nie koniecznie, ona może tylko trzymać się jego pleców, lecą na scenę, przez chwilę biegają w różne strony i siadają w wyznaczonym miejscu....
- w tym czasie reflektor może oświetlić miejsce, z którego wynurza się Fala ...tańczy, wije się, biega z miejsca na miejsce....siostry wodne podążają za nią krok w krok....

zmiana muzyki – cichnie – fragment utworu Andre Rieu „Romance Anonym”- 6 Fala i siostry wodne bardzo wolno rozpoczynają swój taniec );

S. – O, tutaj usiądźmy, stąd będzie piękny widok. Widzisz Lunatyczko te falę? O, tam!
L. – Ta, która lśni jak pierścień?
S. – Tak. W miejscu, gdzie rzeka Drwęca łączy się z jeziorem, mieszka piękna Fala...
L. – jest wspaniała!
S. – To prawda, jest niezwykła. To o niej dzisiaj będę opowiadał... Przytul się do mnie Lunatyczko, bo opowieść będzie długa...Dawno temu.....

(przez chwilę - muzyka głośniej , Słowik obejmuje Lunatyczkę i milknie....siedzą przytuleni, wpatrzeni w to, co dzieje się na scenie,
muzyka cichnie a narrator snuje opowieść...Fala gestami wyraża swoje przeżycia)

Narrator I:

Dawno, dawno temu, Fala podążała od źródeł w stronę morza.
Była wolna, piękna i silna. Jej marzeniem było dopłynąć do Bałtyku, a później przecisnąć się przez Cieśninę Gibraltarską i wyruszyć w
daleki, nieznany świat, po przygodę życia. Jednak ciekawość zatrzymała ją w zatoce Jeziora Drwęckiego.
Gdy opływała jego zakamarki, zbłądziła.
Szukając drogi ujścia spotkała przepiękny kamień.
Pokochała go od pierwszego dotyku. Dla tej miłości zrezygnowała ze swoich planów i postanowiła na zawsze zamieszkać w tym mieście pięknym jak perła - w Ostródzie.

Narrator II

Ten głaz leżał na dnie zatoki od wielu, wielu lat, może nawet od epoki lodowcowej... Od zawsze tkwił w tym samym miejscu.

Różne legendy krążą o tym kamieniu.

Jedna z nich głosi, że wrzucił go tutaj czart, pomocnik Lucyfera.
W bardzo dawnych czasach władca piekieł zsyłał na Ziemię swoich pomocników, żeby zdobywali ludzkie dusze.
Poradził im, aby obiecywali ludziom wielkie bogactwo w zamian za cyrograf.
Cyrograf, żeby był ważny, musiał być podpisany ludzką krwią.
Każde miejsce, gdzie udało się zdobyć duszę, Lucyfer polecił zaznaczyć wielkim głazem.
Prawdopodobnie też z tej przyczyny, o niektórych ludziach mówi się, że są bezduszni, bo sprzedali swoją duszę diabłu, a o innych, że serce
mają jak głaz, nieczułe.

Narrator I:

Kamień, który leżał w zatoce Jeziora Drwęckiego był tak ogromny, że nikt nie był w stanie przesunąć go w inne miejsce.
A Fala pokochała głaz z całego serca.
Przez cały dzień, a nawet nocą, opływała go, czule szeptała słowa miłości i prosiła, by popłynął z nią w daleki świat. Ale głaz był nieczuły na starania zakochanej bez pamięci Fali.

Siostry wodne mówiły Fali:

siostry wodne:

- Daj spokój Siostro....
- on nie ma ani duszy.....
- ani serca....
- błagamy Ciebie, płyń z nami.....
- nie rezygnuj ze swoich wspaniałych życiowych planów....
- ten kamień nie jest tego wart!

( Fala gestem odtrąciła siostry i dalej krąży przy kamieniu....)

Narrator I:

Ale Fala nie słuchała niczyich rad.
Całowała więc i przytulała ukochany kamień, dniem i nocą.
Jednego dnia wzdychała cichutko, innego pieniła się i wirowała wokół kamienia, albo podnosiła w górę swoje ramiona i mieniła się w słońcu barwami tęczy.
Fala była przekonana, że głaz ma duszę i serce.
Wierzyła, że jej miłość sprawi, iż otworzy je dla niej.
Więc otulała go miłością.

Kiedy Głaz pozostawał nadal zimny i nieczuły, postanowiła poszukać pomocy u Zefira i naradzić się z nim, w jaki sposób skruszyć głaz i zmusić go, by odwzajemnił uczucie Fali.

( w tym momencie wbiega na scenę Zefir, Fala wiruje wokół niego, gestami prosi o pomoc...Zefir zabiera ją ze sobą za scenę...gdzie trwa narada...

zmiana muzyki – Andre Rieu „Spiel Mir Das Lied Vom Tod” – 7

W tym czasie dwaj robotnicy w pomarańczowych kamizelkach zabierają głaz.....

zmiana muzyki – Andre Rieu „Ich Libe dich” – 15,
Fala wraca na scenę... zachowuje się tak, jak opowiada narrator.... muzyka cichnie, gdy narrator zaczyna czytać);

Narrator II:

Wróciła po kilku dniach i z przerażenia zastygła w bezruchu...
W miejscu, gdzie do tej pory tkwił jej ukochany, pozostał tylko ślad, w postaci wielkiego dołu.
Kamień znikł.

Zrozpaczona Fala jak szalona biegała po jeziorze, zaglądała w każde miejsce.

Nawet próbowała wydostać się z zatoki na bulwar.

Zaczepiała przechodniów i pytała, czy ktoś może jej
powiedzieć, gdzie teraz się znajduje jej ukochany
kamień.

( w tym momencie przechodzą przez scenę przechodnie 2-3 osoby, naśladują gestem odsuwanie się od Fali...)

Narrator II:

Ale ludzie odsuwali się od brzegu jeziora, żeby Fala nie zmoczyła im ubrania. Dopiero rybitwa, która często bywała w zatoce i niekiedy siadała na kamieniu, powiedziała Fali, co się wydarzyło pod jej
nieobecność.

(muzyka głośniej- na scenę wbiega rybitwa...krąży po niej przez chwilę, obserwuje zrozpaczoną Falę
muzyka cichnie );

rybitwa: - Falo! Falo! Ja wiem gdzie jest ten kamień...

( Fala klęka przed rybitwą i wsłuchuje się w każde jej słowo)

rybitwa: - Ludzie przyjechali wielkim dźwigiem i....
i zabrali kamień....
Poleciałam za nimi i widziałam....
Porzucili ten kamień na rogu jednej z ulic miasta, w pobliżu starego cmentarza....
Przyczepili do niego napis - „Osiedle Jagiełły”.

( rybitwa rozkłada rulon papiery z napisem....
a Fala gestami błagania prosi rybitwę, by wskazała jej drogę).

rybitwa: - To nie jest możliwe Falo, nie możesz tam iść,
gdyż tam nie ma wody.

(muzyka głośniej - fala w gestach rozpaczy...tulą ją siostry wodne...rybitwa...na scenę wbiega ponowni Zefir, obejmuje Falę, tuli...
muzyka cichnie...)

Narrator II:

Fala rozszlochała się jak dziecko i nie mogła
przestać płakać. Wiatr tulił ją, pocieszał, a ona łkała
miesiącami....
Od tamtej pory nocą można było usłyszeć jej szum pełen tęsknoty za niespełnioną miłością.

( Fala śpiewa przy dźwiękach gitary lub skrzypiec...lub przy innym podkładzie muzycznym – np. muzyka relaksacyjna ”Echa natury” pozostali przyglądają się siedząc)

Ja wymyśliłam Cię,
nocą przy blasku świec
wśród życia zwykłych dni
nie pozwoliłam biec.
Ramieniem marzeń swych
mocno objęłam Cię,
byś zmierzchem witał noc
i słońcem budził dzień.
Dziś wyobraźnia ma
maluje portret twój,
więc najpiękniejszym snem
jest twój codzienny strój.
Miłość czysta jak łza
nadaje oczom blask,
z samych szczęśliwych chwil
uśmiech na twarzy masz.
By kochać, tęsknić, marzyć
stworzyłam ciebie.
Jesteś moim natchnieniem
a mieszkasz
w niebie?
Wiem, że przybrałeś postać
mego Anioła,
Gdy będę chciała odejść
ciebie zawołam.

( gdy fala kontynuuje swój śpiew na scenę wchodzą chłopcy, którzy bawią się małym kamieniem...Fala skończyła śpiew i uspokoiła się...

zmiana muzyki ....na serenadę....przez chwile głośna muzyka

muzyka cichnie , narrator czyta...

Narrator II:

Pewnego dnia dwaj chłopcy znaleźli w pobliskim parku niemały kamień. Toczyli go w stronę jeziora.
Gdy znudziła im się zabawa, wrzucili kamień do wody. Kamień jęknął z bólu.

( Fala od razu podbiega do kamienia, bierze w dłonie, całuje, tuli do serca....jest szczęśliwa...
zmiana muzyki....siostry wodne, Zefir, dzieci, ptaki i Lunatyczka... tańczą, ciesząc się ze szczęścia Fali, na zakończenie siadają na scenie zapatrzeni w szczęśliwą Falę)

Wtedy Fala podniosła swoje srebrne ramiona, otuliła nimi kamień i obmyła jego obolałe miejsca.
Nowy przybysz kogoś jej przypominał...
I chociaż nie był tak okazały jak ten, którego dawniej znała, to krył w sobie bezcenny skarb - duszę i serce.

Fala zaopiekowała się nowym mieszkańcem najlepiej jak potrafiła.

Po dziś dzień niewielki kamień i srebrna Fala są wciąż razem.

Gdy zatrzymasz się na mostku na dłużej, w miejscu gdzie rzeka Drwęca wpływa do jeziora, z pewnością ujrzysz tę parę - niewielki kamień i srebrną Falę.

PRZESŁANIE :

...najważniejsze rzeczy są niewidoczne dla oka...są w nas, w naszej duszy, w naszym sercu...

Komentarze
Dodaj nowy
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."