Reklama
Filozofowie robią się mądrzejsi tylko tak długo, jak długo sami nie uważają się za mądrych.
Leszek Kołakowski
Proza
Jan Lelej, jeden z trzech żyjących Westerplattczyków PDF Drukuj Email
Wpisany przez red@ktor   
piątek, 11 września 2009 23:28
Read moreTadeusz Peter | Ostróda, dn. 8.09.2009
Jest piątek, pierwszy września 1939 roku – wojna, Niemcy napadli na Polskę. Garstka żołnierzy na Westerplatte broni się dzielnie i stawia opór wielokrotnie silniejszemu wrogowi. Wśród 200 obrońców Westerplatte był Jan Lelej od dziesięcioleci Ostródzianin, który bronił wartowni nr 5. Wróćmy jednak do drogi na Westerplatte młodego żołnierza. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku, uzyskaliśmy prawo do założenia Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, lesistym półwyspie o powierzchni ,03 km kwadratowego. W dniu 9 grudnia 1925 roku Rada Ligi narodów podjęła uchwałę zezwalająca utrzymanie na Składnicy 88 żołnierzy Wojska Polskiego w celu jej ochrony.
Poprawiony: sobota, 12 września 2009 00:05
Więcej…
 
Dominika Chyc: Anioł z kuźni (fragment) PDF Drukuj Email
Wpisany przez red@ktor   
wtorek, 08 września 2009 22:37
Read moreZazwyczaj siadał na spróchniałej ławeczce na tyłach domu, gdzie prastare tuje dotykały murów dając poczucie wilgoci nawet w najbardziej upalne dni. Rosła tu także potężna lipa pod którą oni chowali swoje zwierzęta. Jego też w końcu tam pochowają, myślał podpalając własnoręcznie zrobionego papierosa. Na imię mu było Eugeniusz, przeklęte, śmieszne imię tak jakby to "Eu" było zaprzeczeniem słowa "geniusz". Był przecież wioskowym idiotą a ludzie i tak nazywali go "Edek".
Edek był w Aniołowni odkąd sięgnąć pamięcią, niektórzy nawet przypuszczali, że on i jego siostra, z którą mieszkał na oddalonej od wsi ulicy Zielonej, dawno już pomarli i tylko dobry Bóg nie chce ich wpuścić w zaświaty za ich wieczne kłótnie i wsiąkające w ziemię przekleństwa. Siostra Edka zwana przez wszystkich Babką była też matką pana Kowala dlatego Edek który często całymi dniami tułał się po wsi zawsze w końcu lądował na swojej ławeczce za kuźnią z nieodłącznym papierosem.
Poprawiony: wtorek, 08 września 2009 22:55
Więcej…
 
Rola Jana Bażyńskiego w zespoleniu Prus z Polską PDF Drukuj Email
Wpisany przez red@ktor   
wtorek, 25 sierpnia 2009 22:35
Read moreTadeusz Peter | 25 sierpnia 2009
Rola Jana Bażyńskiego w zespoleniu Prus z Polską
W dniu 9 listopada w 2009 roku mija 550 rocznica śmierci Jana Bażyńskiego, pierwszego gubernatora Prus Królewskich, szlachcica z Leszcza koło Ostródy, jednego z najznakomitszych mężów stanu Korony Polskiej. Jan Bażyński urodził się około 1390 r. W Leszczu. Był dzieckiem z drugiego małżeństwa, sędziego ziemskiego Piotra Bażyńskiego. Nazwisko Bażyński wywodzi się od nazwy pruskiej osady „Baysen”, położonej w okolicach Elbląga ( dziś wieś Bażyny). Jan od wczesnego dzieciństwa okazywał zainteresowania polityczne [aby czytać dalej kliknij przycisk więcej lub tytuł artykułu]
Poprawiony: wtorek, 25 sierpnia 2009 23:08
Więcej…
 
Z przymrużeniem oka PDF Drukuj Email
Wpisany przez Rafał Niezgódka   
wtorek, 11 sierpnia 2009 23:48
a zamku, na schodach prowadzących do biblioteki, znajduje się kawałek z pozoru zwykłej ściany. Niemniej zaintrygowało nas to, że ta ściana jakby ma inny kolor. I rzeczywiście, powód zdziwienia nie był przypadkowy. Wystarczyło wcisnąć ukryty przycisk w jednym miejscu podłogi, a ściana okazała się tajnym przejściem. W pokoju siedział nadetatowy pracownik kultury i spojrzał na nas wzrokiem mędrca. Wyjaśnił nam spraw parę, których omówienie, może być pomocne w funkcjonowaniu zamkowej kultury:
Poprawiony: środa, 12 sierpnia 2009 13:33
Więcej…
 
Kącik humoru PDF Drukuj Email
Wpisany przez red@ktor   
wtorek, 04 sierpnia 2009 09:15
Mówi kolega do kolegi w pracy:
- Słuchaj, jak wychodziłem, to na biurku położyłem 50 złotych. Teraz ich nie ma. Oddaj, cożeś wziął.
- Ale ja nie brałem niczego z Twojego biurka, naprawdę, wierz mi!
- Oj nieładnie, nieładnie... - mówi pierwszy i wychodzi.
Przychodzi po dwóch godzinach. Tamten mówi:
- Nie dąsaj się, ja nie wziąłem tej kasy, musiałeś gdzieś zapodziać.
- Nie martw się, pieniądze już się znalazły, miałem je przy sobie. Ale niesmak pozostał...
Poprawiony: wtorek, 04 sierpnia 2009 09:33
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 4