Filozofowie robią się mądrzejsi tylko tak długo, jak długo sami nie uważają się za mądrych. Leszek Kołakowski |
22 lip |
|
Ogrodziłam nowym płotem stary dom odnaleziony po latach szczeniackiej wędrówki po świecie... Psi węch mnie jednak nie zawiódł i dobrze pamiętany zapach bezpieczeństwa przywiódł mnie ku ojcowiźnie... Tylko tu poziom sentymentu równoważył się z radością wrośnięcia, wyrastania i rozrastania się w nim... Tylko tu...Zaplanowany remont domostwa, obejścia, rodziny oraz samej siebie - w kolejności uzasadnionej i często odwrotnej bądź równolegle - tylko Tu miał szanse i Podwaliny, by zaistnieć i stać się realnym działaniem, przynoszącym namacalne zmiany, zmiany pozytywne niosące rozwój... To takie proste: zreperować dziurawe płoty, naszykować pompy, puścić świeżej wody na zagony… I w końcu ta radość, że kwitną, że dojrzewają, że można zebrać owoce, plony... Są jednak śliwki robaczywki, co spadają z drzewa pierwsze, (ale oklepane zdanie) i są plewy, które gnają z wiatrem daleko po za płot, po za miedzę... Przysiądą tam na zboczu kamiennym i chichoczą z radości, że mogą tak szybko, tak beztrosko szusować po stoku... I chełpią się szczęśliwe wolnością kundla, co z łańcucha, spod budy i garnka pełnego raz na dzień najmniej, pędzą w pole gonić inne równie zapchlone, wyszarpując wklejające się rzepy… Ale na koniec psy wrócą uszarpane bezcelową pogonią, wrócą do budy i położywszy się przy łańcuchu, czekać będą pokornie na przyjście gospodarza... Plewy w pogardzie mając ogrodzone zagrody wymieszają się z błotem. A Ty, choć chciałbyś je wyśmiać, że bezpłodnie czas żywota krótkiego marnotrawią nie gardź nimi - użyźnią przydrożne rowy i kaczeńcom, na ten przykład, mocniej żółć się dobarwi...
Powered by !JoomlaComment 3.25
3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
|||||||||||||||||||||||
| Poprawiony: wtorek, 22 lipca 2008 15:20 | |||||||||||||||||||||||




Ogrodziłam nowym płotem stary dom odnaleziony po latach szczeniackiej wędrówki po świecie... Psi węch mnie jednak nie zawiódł i dobrze pamiętany zapach bezpieczeństwa przywiódł mnie ku ojcowiźnie... Tylko tu poziom sentymentu równoważył się z radością wrośnięcia, wyrastania i rozrastania się w nim... Tylko tu...