Home Twórczość literacka Proza Dominika Chyc: Anioł z kuźni (fragment)
Reklama
Wycięty las szumi już tylko w nas.
Jerzy Lec

08

wrz

Dominika Chyc: Anioł z kuźni (fragment) PDF Drukuj Email
Wpisany przez red@ktor   
Zazwyczaj siadał na spróchniałej ławeczce na tyłach domu, gdzie prastare tuje dotykały murów dając poczucie wilgoci nawet w najbardziej upalne dni. Rosła tu także potężna lipa pod którą oni chowali swoje zwierzęta. Jego też w końcu tam pochowają, myślał podpalając własnoręcznie zrobionego papierosa. Na imię mu było Eugeniusz, przeklęte, śmieszne imię tak jakby to "Eu" było zaprzeczeniem słowa "geniusz". Był przecież wioskowym idiotą a ludzie i tak nazywali go "Edek".
Edek był w Aniołowni odkąd sięgnąć pamięcią, niektórzy nawet przypuszczali, że on i jego siostra, z którą mieszkał na oddalonej od wsi ulicy Zielonej, dawno już pomarli i tylko dobry Bóg nie chce ich wpuścić w zaświaty za ich wieczne kłótnie i wsiąkające w ziemię przekleństwa. Siostra Edka zwana przez wszystkich Babką była też matką pana Kowala dlatego Edek który często całymi dniami tułał się po wsi zawsze w końcu lądował na swojej ławeczce za kuźnią z nieodłącznym papierosem.

Nie znał wielu słów, a te których używał były najczęściej wulgaryzmami. Jakoś najchętniej czepiały się ucha te brzydkie słowa, może dlatego, że w swych niezliczonych wędrówkach po wsi tymi właśnie słowy Edka witano i te słowa rzucano za nim kiedy odchodził.
Często też go bito gdy pojawiał się wieczorami w okolicy klubokawiarni i próbował wyżebrać drobne na piwo.
Codziennie rano Babka pakowała mu do worka kanapki i wychodziła za nim na drogę
- Tylko żebyś mi nigdzie nie łaził, pieronie zatracony!
- Gówno! - odpowiadał Edek nie oglądając się.
- A jakby cię kto zaczepił to mów, żeś jest stryjek kowala i nie z byle kim równy.
- Gówno! - wołał on znikając za zakrętem i szedł gdzie poniosły go oczy. Chodził po gospodarstwach, pukał do okien, czasem ktoś dał mu coś do roboty i parę złotych na piwo. Czasem poszczuto go psami zwłaszcza w miejscach gdzie już kiedyś pracował (...)
----------------------------------------------
Przytoczony tekst jest fragmentem większej całości - zbioru opowiadań "Aniołowo" (dotychczas nieopublikowane drukiem)
Komentarze
Dodaj nowy
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Poprawiony: wtorek, 08 września 2009 22:55