|
Wpisany przez Rafał Niezgódka
|
|
piątek, 29 maja 2009 12:08 |
(Sztuka teatralna, którą można wystawić według uznania - nie tylko na ostródzkim zamku, ale i w innych ośrodkach kultury. Bilety powinny być drogie, bo to jest jedyna gwarancja dużej publiki. Przychodzących witają np. hostessy. Przed wejściem można kupić książki, które od lat zalegają w księgarniach. Darmowe jedzenie. Kończą się brawa i na scenę wychodzą aktorzy).
Radek: No i co tam, Truszka? Długo się przygotowywałaś? Truszka: Nie, kilka chwil zaledwie. Zdążyłam przedzwonić jeszcze do Sławka. Radek: Przyjdzie? Truszka: Zobaczymy. Ale teraz już kończmy rozmowę. Przecież przyszliśmy do teatru. Radek: Masz rację, kończmy. Pora usiąść, bo już chyba się zaczęło. (Radek i Truszka siadają na krzesłach. Patrzą na widownię i zaczynają oglądać przedstawienie)
Koniec
|
|
Poprawiony: piątek, 29 maja 2009 19:30 |
|
|
Wpisany przez Rafał Niezgódka
|
|
poniedziałek, 04 sierpnia 2008 00:16 |
AKT I (OSTATNI)
Truszka (wchodząc do pokoju, w którym siedzi Radek): Cześć Radek. Radek: Cześć Truszka. Truszka: Co słychać? Radek: Nic ciekawego. Truszka: Co robiłeś wczoraj? Radek: Myślałem. Dużo myślałem. Truszka: Ech, ty zawsze tylko myślisz. I co wymyśliłeś nowego? Radek: Stwierdziłem... jakby Ci to powiedzieć... stwierdziłem, że nie ma prawdy absolutnej, że wszystko jest względne. Truszka: Jak na to wpadłeś? Radek: No wiesz, byłem na zamku... Truszka (przerywa, wstaje): Mówisz, że wszystko jest względne. Czy jesteś tego pewien? Radek: Tak. Truszka: A więc to już nie jest względne. Traktujesz swoje twierdzenie jako prawdę absolutną. Ale z drugiej strony nie może być ona absolutna, gdyż, jak stwierdziłeś wcześniej, wszystko jest względne. Sprzeczność. Radek: Co więc można zrobić? Truszka (siada): Nie da się nic zrobić. Wiesz – logika to logika. Język to język. Radek (po chwili): Mam pomysł. Stwórzmy nowy język, nową interpretację świata. Truszka: Nie da się. Nikt nas wtedy nie zrozumie. Nie zrozumiemy nawet sami siebie. Logika to logika. Język to język. Radek: Naprawdę nic się nie da wykombinować? Truszka: Nic. Lepiej milczmy. Może wtedy doznamy oświecenia. Radek: Masz rację. Milczmy.
(Milczą pół godziny bez względu na wszystko. Widzowie są zdezorientowani i przeżywają satori)
KONIEC
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 04 sierpnia 2008 10:14 |
|
Wpisany przez Rafał Niezgódka
|
|
sobota, 12 lipca 2008 08:55 |
(Pokój. W pokoju trzy krzesła i stolik. Chwila ciszy. Przy stoliku siedzi Radek. Wchodzi Truszka.) Radek: Witaj Truszka. Truszka: Witaj Radek. (wchodzi Sławek) Truszka: Witaj Sławek. Sławek: Witaj Truszka. Radek: Dzień dobry Sławku. Sławek: Uszanowanie, Radku. (Siadają przy stoliku, chwila milczenia) Radek: Wiecie co, my tu tak sobie milczymy, a przecież tyle rzeczy się wydarza i tyle spraw możemy obgadać... Sławek: Na przykład? Radek: Na przykład... no, nie wiem... ten... tego tamtego... ten... o... opowiedzcie mi, co robiliście wczoraj? Truszka: Ech, nie ma o czym mówić. Ja byłam na zebraniu komunistycznym. Nie powiem, było fajnie, ludzie poubierani w czerwone krawaty, tyle, że wspólnota partyjna jest trochę za bardzo powierzchowna i poza abstrakcyjnymi ideami, niewiele nas ze sobą łączy. Ja na przykład zbieram znaczki, a towarzysz Robert Etkowicz jest akwarystą, który, jak zdążyłam zauważyć, zamęcza biedne rybki. Sławek: Jak zamęcza? Truszka: Karmi je czerstwym chlebem.
|
|
Poprawiony: sobota, 12 lipca 2008 09:36 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez red@ktor
|
|
wtorek, 13 maja 2008 11:38 |
|
Ala Pisarska SCENARIUSZ DO OPOWIEŚCI SREBRZYSTEJ PANNY pt. FALA I KAMIEŃ 1. DEKORACJA SCENY, występujące postacie i ich wygląd:
Sceneria: - w tle obraz nocy nad jeziorem ( może być namalowany na papierze, na płótnie, może być to też obraz stworzony przy pomocy świateł) – niebo ciemnogranatowe, gwiazdy i księżyc, w dole, jezioro; - część sceny (zatoka jeziora ) zasłonięta szuwarami ( namalowane np. na tekturze ) za którymi ukryta jest postać „Fali” i „kamienia”: - z jednej strony sceny (z boku) przygotowane (na wzór gniazda ptasiego) miejsce, gdzie usiądzie Lunatyczka i Słowik ( może to też być imitacja pnia drzewa, w szuwarach ); - pod sceną ogródek pełen kwiatów ( ogródek namalowany na tekturze lub zrobiony ze sztucznych kwiatów ), w którym siedzi Lunatyczka i Słowik;
Fala- dziewczyna w długiej, błękitnej sukni, na głowie srebrna peruka z długimi włosami, w dłoniach mnóstwo zwisających, długich. wstążeczek srebrnych lub białych i błękitnych;
wielki kamień – wykonany z tektury lub styropianu nieforemny wielościan;
Lunatyczka – cała postać wysrebrzona brokatem (oczy, włosy, twarz...suknia długa, brokatowa;
Słowik – skrzydła u ramion, na głowie „czapka słowika”.
narrator I ( w stroju ludowym ) narrator II ( w stroju kosmicznym )
|
|
Poprawiony: sobota, 07 czerwca 2008 12:17 |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|